jest trochę tak jakbym
wróciła ze Szwecji
nie żeby cokolwiek istotnego
tam się wydarzyło
nic wartego kropki
podkreślenia
czy wykrzyknika
a jednak
gdybym była w Szwecji
przez te ostatnie kilka dni
gdybym wytarła tam moje brudne ręce
o szwedzką wyblakłą trawę
gdybym przytuliła palce
do ścian budynków
gdybym napełniła płuca
białym rozrzedzonym powietrzem
to teraz
właśnie tak by było
- jakbym stamtąd wróciła
pusta
cienka
i cicha
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz